Kępa Krakowiecka w Gdańsku. Wyspa, której nie ma.

50 lat temu na Martwej Wiśle, na wysokości Krakowca i dzisiejszej Rafinerii Gdańskiej, znajdowała się niewielka wyspa. Miała niespełna 14 hektarów, około 600 metrów długości i 160 szerokości. W najwyższym punkcie wznosiła się zaledwie dwa metry ponad poziom rzeki.

To była Kępa Krakowiecka. Dziś nie ma po niej żadnego śladu.

Obejrzyj film o Kępie Krakowieckiej:
Wyspa, którą co roku niszczył lód

Nie wiadomo dokładnie, kiedy powstała. Na mapach z XVII wieku jej nie ma, ale już w XVIII wieku pojawia się jako niezamieszkany, zarośnięty teren. W okolicy funkcjonowała strażnica wałowa z karczmą – miejsce kontroli stanu wałów przeciwpowodziowych.

Przez długi czas wyspa była nieprzyjazna do życia. Zimą lód niszczył brzegi i podmywał grunt. Sytuacja zmieniła się po 1840 roku, gdy Wisła znalazła nowe ujście do morza w rejonie Górek Wschodnich. Kępa stała się stabilniejsza i zaczęła być wykorzystywana gospodarczo.

Była jedną z trzech naturalnych wysp Gdańska – obok Przyłapu i Wyspy Stogi.

Tartaki i tratwy

Od połowy XIX wieku Kępa stała się częścią portu drzewnego. Składowano tu drewno spławiane Wisłą, wiązano tratwy i prowadzono ich dalszy transport.

Działały dwa tartaki – na obu krańcach wyspy. Pod koniec XIX wieku funkcjonował tu duży tartak parowy, a na początku XX wieku pracowało ponad 100 osób. Był też zakład szkutniczy i produkowano jednostki wodne.

Po 1945 roku infrastruktura została zniszczona i przemysł przestał istnieć.

Mała społeczność na środku rzeki

Od XIX wieku na Kępie mieszkali ludzie. W 1883 roku było tu 10 domów i ponad 120 mieszkańców. Funkcjonowała karczma, a dzieci uczęszczały do szkoły na Krakowcu.

Wyspa była połączona z lądem groblą i przeprawą promową. Z czasem powstało stałe połączenie. Mimo bliskości miasta, życie tutaj toczyło się własnym rytmem.

Po wojnie nadal mieszkało tu około 100–130 osób. Było 11 domów, głównie drewnianych. Bez podstawowej infrastruktury – ale z normalnym, codziennym życiem.

Decyzja, która wszystko zmieniła

W 1971 roku zapadła decyzja o budowie rafinerii ropy naftowej.

Mieszkańców wysiedlono, domy wyburzono, a wyspę… zlikwidowano. Ziemię wydobyto refulerami i przetransportowano na ląd – tam, gdzie powstała Rafineria Gdańska.

Jeszcze w 1973 roku stały tu ostatnie zabudowania. Kilka miesięcy później nie było już nic.

Pamięć zamiast lądu

Dziś Kępy Krakowieckiej nie znajdziesz na mapie. Nie wejdziesz na jej teren, nie zobaczysz jej z brzegu.

Została tylko w archiwach, na starych mapach i we wspomnieniach mieszkańców.

To jedna z tych historii, które pokazują, że nawet całe fragmenty świata mogą zniknąć – decyzją administracyjną, w ciągu kilku lat.

Jeszcze w 1973 roku stały tu ostatnie zabudowania. Kilka miesięcy później nie było już nic.

🎥 Materiał powstał we współpracy z Archiwum Państwowym w Gdańsku.

Po obejrzeniu filmu nie zapomnij o jego polubieniu i o subskrypcji naszego kanału. Możesz nas rówież wesprzeć przez patronite.pl czy zakup wirtualnej kawy lub prawdziwego kubka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *