
Tajemnica bagien na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku.
Właśnie w marcu i kwietniu 1945 roku Niemcy zbudowali na samej Wyspie Sobieszewskiej aż czternaście linii obronnych! Każda z nich przecinała wyspę z północy na południe – od plażowych wydm

Właśnie w marcu i kwietniu 1945 roku Niemcy zbudowali na samej Wyspie Sobieszewskiej aż czternaście linii obronnych! Każda z nich przecinała wyspę z północy na południe – od plażowych wydm

50 lat temu na Martwej Wiśle, na wysokości Krakowca i dzisiejszej Rafinerii Gdańskiej, znajdowała się niewielka wyspa. Miała niespełna 14 hektarów, około 600 metrów długości i 160 szerokości. W najwyższym

„Krzyżacy” na Kociewiu to reportaż poświęcony jednemu z największych przedsięwzięć polskiego kina powojennego – realizacji epickiej adaptacji powieści Henryka Sienkiewicza. Film wraca do miejsc, ludzi i wspomnień związanych z produkcją

Na południowych obrzeżach Gdańska, wśród blokowisk i nowoczesnych osiedli, kryje się miejsce o historii sięgającej tysięcy lat. Kozacza Góra – niewysokie wzniesienie z wieżą widokową – od dawna była dla

„Mój Gdańsk. Stefan Chwin” to film o mieście pełnym wspomnień, o miłości, która trwa, i o codzienności widzianej oczami pisarza. To dokument zrealizowany przez Kamila Suchtę i Wojciecha Pasierowskiego –

Górki Zachodnie i okolice Wisły Śmiałej to miejsca, które pozornie wydają się tylko skrawkiem dzikiej przyrody na obrzeżach Gdańska. A jednak kryją w sobie o wiele więcej – dawne plany

Brzeźno – dziś znane z deptaka, molo i letniego gwaru – ma historię znacznie starszą niż wspomnienia o plażach i gofrach. Cofnijmy się o setki lat, by zobaczyć, jak z

Zakłady Mięsne przy Angielskiej Grobli – to było jedno z tych miejsc, które zna każdy starszy gdańszczanin. Miejsce pracy, zapachów, kolejek, ale też anegdot, absurdów i opowieści, które dziś brzmią

Gdańsk – miasto, które teoretycznie wszyscy znają. Ulica Długa, Neptun, Westerplatte. Ale czy naprawdę znamy Gdańsk? W najnowszym filmie na kanale Stary Ziomek i Morze zabieramy Was w podróż po

Ta niespieszna, a tworzona w szalonym tempie, produkcja nie powstałaby, gdyby nie Danka Płuzińska i jej niespożyte zamiłowanie do łączenia ludzi. Poznała nas ze sobą – tym swoim słynnym psim
